wkurwiony

Przeciw islamskiej V kolumnie...

 

Poprawność polityczna nie pozwala na spojrzenie w oczy faktom, a są one nieciekawe. Islam jest na etapie fanatyzmu i wojen krzyżowych, z którego chrześcijaństwo wyrosło w średniowieczu. Jako religia, czy raczej ideologia ekspansywna, mająca na celu zniesienie porządków prawnych wszystkich państw, w których się rozprzestrzenia, powinna być zwalczana z całą stanowczością prawa. Już teraz mułłowie odgrażają się, że nie zamierzają przestrzegać jakiegokolwiek innego prawa poza prawem koranicznym. U siebie tak. Ale za takie wypowiedzi powinni być wydalani z krajów, w których goszczą. Wszyscy obywatele RP mają obowiązek przestrzegania polskiego prawa, podlegają mu także osoby czasowo znajdujące się na terytorium kraju. Jest to zasad powszechnie uznana w cywilizowanym świecie. Właśnie, cywilizowanym. Muzułmanie stosują widać zasadę z „Samych swoich” - sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie - w dodatku przy poklasku ślepych (lub głupich) zwolenników „multikulti”.

Nie jestem islamofobem, pamiętam o czasach RP Obojga Narodów, gdy na naszym terytorium żyli w pokoju katolicy, protestanci, prawosławni, Żydzi, i muzułmanie. Żyli w zgodzie i potrafili się dogadać. Ale też znali swoje miejsce w szeregu i wiedzieli, że w razie buntu mamy swoich „rzeźników”, takich jak np. kniaź Jarema Wiśniowiecki. Koronne chorągwie pancerne bardzo szybko były w stanie wyapędzić „pohańców” za Dniestr albo ponabijać na pale. Jakiż kontrast z dzisiejszymi czasami, gdy brytyjscy żołnierze giną w biały dzień na ulicach Londynu, gdy Paryż płonie, a patrole wyznawców Allacha przepędzają Europejczyków z niektórych dzielnic. Pominę już incydenty w rodzaju plucia na „niewłaściwie” ubrane kobiety czy atakowanie osób spożywających alkohol.  

Wolę nie wiedzieć, do czego, poza modlitwą, służyć będą budowane coraz częściej meczety. Wolność kultu jest świetną przykrywką do wszelkiego rodzaju działań partyzanckich i terrorystycznych. Tak samo, jak wielu księży współpracowało zarówno z AK, jak i z Solidarnością, tak samo meczety z powodzeniem staną się centrami antychrześcijańskiej dywersji.

Nazizmu propagować nie można, bo zakładał eliminację wrogów rasy, komunizmu - bo postulował eliminację wrogów klasowych, ale islam, który zakłada to samo w stosunku do przeciwników religijnych - jest cacy...

Daleko mi do narodowców, ale jestem zmuszony na nich liczyć przy stawianiu odporu muzułmańskiej nawale. Twierdzą nam będzie każdy próg!